Techniki. Jak zrobić glinę papierową?

Techniki. Jak zrobić glinę papierową?

wpis w: Bez kategorii | 5

Dziś o tym jak zrobić plastyczną masę papierową.

Czyli sprawdzony sposób na obniżenie wagi pracy z gliny.

Jak może pamiętacie, temat masy papierowej, czy raczej gliny z dodatkiem papieru był już dotknięty na tym blogu. Wtedy, zgodnie z radami z jednej z książek użyłam wytłoczek do jaj. Niestety, podarte  wytłoczki podlane wodą szybko gniły, jednocześnie nie rozpadając się na oczekiwaną pulpę. Zanim wzięłam się za mieszadło podłączone do wiertarki spaliłam mikser, jednak nawet mieszadło nie chciało pomóc w wytworzeniu się pulpy na tyle jednorodnej, żeby ją zmieszać z gliną.

Spróbowałam jeszcze raz, nieco inaczej i z efektu jestem na tyle zadowolona, że z pewnością zrobię masę z papierem jeszcze wiele razy. Dlaczego?
Po pierwsze: masa jest fantastycznie lekka, po wyjęciu z pieca, gdy drobiny papieru się wypalą, przedmiot jest dużo lżejszy, niż wykonany masą tradycyjną.
Po drugie: można uzyskać niewiarygodną wprost cienkość ścianek.
Po trzecie: niezwykła łatwość modelowania: masa jest może mniej plastyczna, trudniej się ją wyrabia, jednak zwiększa możliwości w zakresie tego, co można z niej uzyskać. Ale do rzeczy:
Do sproszkowanej gliny, podlanej nieco wodą i wyrobioną bez szczególnej atencji (około 3kg.) dodałam pulpę papierową z dwóch rolek papieru toaletowego. Mięciutkiego, białego, z Biedronki 🙂
Papier podarty na drobne kawałeczki zachlapałam wodą i odstawiłam na dobę. Po tym czasie bez żadnego problemu dał się rozetrzeć ręką, więc odpadł problem mieszadła, czy palenia kolejnego miksera. Po połączeniu obu mas natychmiast zabrałam się do pracy.

Trudno się wałkuje, za to z wywalkowanym płatem można robić dowolne cuda: postawić, wykrzywiać, modyfikować, dziurawić. Wszystko bez czekania, bez podsuszania

 Zrobiłam dzban z narracją 🙂

 Możliwości gliny widać na parasolu. Chyba żadna z mas, na których pracowałam nie dałaby się składać harmonijkę bez pęknięć. Wyobraź sobie, jak zmienia to Twój warsztat pracy! Twoje rękodzieło artystyczne pokonuje opór materiału!
   Ten wazon ma charakter dość szkicowy, robiłam go szybko i bez zbytniego skupiania się na szczegółach. Nie wiadomo było jak się przedmiot zachowa w trakcie suszenia i wypału.
Jak widać wypalił się bardzo ładnie, nic nie pękło, nic się ukruszyło, rzecz jest naprawdę niebywale lekka.
Po szkliwieniu wygląda tak:

Widać, że szkliwo nie przyczepia się tak dobrze, jak do tradycyjnych biskwitów, trochę spływa, jednak efekt końcowy bardzo mnie zadowala i otwiera drogę następnym eksperymentom! 
Słowem: polecam!
A to już misa, troszkę grubsza niż papier, z tej właśnie gliny.
Nieskromnie powiem, że jestem nią zachwycona, jest absolutnie piękna 🙂

5 Odpowiedzi

  1. Masa papierowa fajna, tylko czy można ją przechowywać w kulkach tak jak piszą na tej stronie? http://pogodnyczas.blogspot.com/2013/04/masa-papierowa-jak-zrobic-i-jak.html

  2. Można, wystarczy szczelna folia, lub pojemnik. Tyle, że ta masa z linku nie ma zbyt wiele wspólnego z gliną wzbogaconą papierem.

  3. Super! Sam zabiorę się do eksperymentów w tym tygodniu. Jakbyś porównała kurczliwość takiej masy? Kurczy się po wypale bardziej, czy mniej niż tradycyjna glina?

    • Mniej więcej tak samo, może z tendencją ku "mniej". Nie robiłam pomiarów, nie pomyślałam o tym. Ta masa jest idealna do budowania z płatów, można sobie wcześniej przygotować, rozwałkować i mieć na zapas. Powodzenia! I daj znać o efektach pracy.

  4. bardzo dziękuję za ten wpis – przyda się..:-) pozdrawiam!

Zostaw Komentarz