Lalka z masy papierowej

Lalka z masy papierowej

wpis w: Bez kategorii | 0

Od jakiegoś czasu, pewnie od dwóch lat, obserwowałam temat bliski temu, czym ja się zajmuję: lalki.
Oglądałyśmy najpierw w córką przepiękne lalki OOAK (czyli niepowtarzalne egzemplarze „one of a kind”) robione z żywic polimerowych przez lalkarskie sławy; lalki BJD (czyli ball jointed dolls, z pełną ruchomością stawów). Naprawdę zapierają dech w piersiach. Obserwowałam świat lalkarski pełna estymy dla kunsztu, z jakim te lalki są wykonane, ale też zdziwiona, jak rozbudowana jest to branża i z jakimi pieniędzmi jest związana. Bo lalki to nie tylko figurki, ale też ubrania, peruki, gadżety. Niektórym figurkom można zmieniać głowy, wymieniać oczy, dodawać elfie uszy, a każdy taki gadżet, typu włosy, oczy może kosztować setki dolarów. Są pasjonaci, którzy się z ceną nie liczą i czasem miesiącami czekają na zamówioną, w pełni spersonalizowaną pod oczekiwania klienta lalkę. 

Później zgłębiałam techniki robienia lalek OOAK w teorii. Polskojęzyczny internet już daje jakieś pojęcie, angielskojęzyczny (tłumaczone są fora i tutoriale rosyjskie – lalkarki rosyjskie mają ugruntowaną pozycję w branży) to kopalnia wiedzy. Tak mam już, że jak się zafiksuję na jakimś temacie, to przyswajam wszystko, co jest do przyswojenia i temat, jako poznany, wyczerpany, odpuściłam. Ostatnio jednak, po wgłębianiu się w temat pasji, stwierdziłam, że nie po to tę ogromną wiedzę przyswajałam, żeby temat zostawić bez choćby jednej próby zrobienia takiej lalki.

Jak postanowiłam, tak zrobiłam.
Powstała moja pierwsza lalka artystyczna.

I od razu dwie decyzje, które podjęłam zbyt pochopnie: pierwsza – postanowiłam, że na pierwszy raz wystarczy jakaś masa nie wymagająca wypału. Szkoda mi było czasu poświęconego na suszenie, prądu na wypał i pieniędzy na porcelanę, w razie gdyby projekt się nie udał. To był błąd. Lalka wypadła świetnie, z porcelaną dużo mniej byłoby męczarni przy modelowaniu, a lalka byłaby trwała…
Kolejny błąd – z bogactwa mas nie wymagających wypalania padło na masę papierową. Najzwyklejszą, dostępną w papierniczaku masę papierową. Mam spore doświadczenie z masami ceramicznymi. Mogą być bardzo łatwe i bardzo trudne w obróbce, ale w życiu nie pomyślałabym, że masa papierowa będzie sprawiała tak dużo kłopotów, i że, mimo kilkukrotnego lakierowania, będzie tak nietrwała, tak krucha i narażona na pęknięcia. 
Moja lalka, pomimo ruchomości (druciany szkielet) nie bardzo nadaje się do zabawy, tak kruche są kończyny i głowa. Powinnam zdecydować się na porcelanę, lub profesjonalną masę modelarską samoschnącą, typu fimo. Myślę, że tzw. zimna porcelana byłaby również lepszym wyborem. 
Nie polecam zatem masy papierowej. Projekt był do kłopotów z tą masą niedopasowany. Planowałam doszycie kończyn do szkieletu obciągniętego materiałem. Udało się to tylko z popiersiem, kończyny przy szyciu pękały, mimo dziurek na igłę, które zrobiłam. To widać na zdjęciach ostatnich, jak gotowe ręce zasmarowane są masą, która miała przykryć ślady kleju polimerowego i drutu, którym ratowałam łączenia.
Głowa lalki jest ruchoma, niestety część szyi, która wchodzi w głowę jest już pokruszona od obracania. No nie nadaje się masa papierowa do takich nadwyrężeń.

Żałuję także, że nie zdecydowałam się na masę, która pozwoliłaby na zastosowanie rozwiązania „ball jointed”. Bałam się ogromu pracy. Okazało się, że prawdopodobnie dużo więcej energii włożyłam w ratowanie tego projektu, niż włożyłabym w solidnie zaprojektowaną „BJD”.
Plusy: doświadczenie. Już wiem, jaka będzie następna moja lalka. Na pewno BJD. Waham się tylko pomiędzy wyborem porcelany a masy typu Fimo. Nigdy na takiej nie pracowałam, ale porcelana, choć mocna, narażona jest na stłuczenie, w razie upadku, nie wiem, jak z Fimo.
Plus drugi: świetna lalka! Jest naprawdę fajna, pomimo niedostatków technicznych.
Plus trzeci: zrobiłam to, co odkładałam długo prawdopodobnie w obawie nie sprawdzenia się temacie. Zrobiłam, sprawdziłam się, pojęłam tylko złe wybory co do masy.
Jak Wam się lalka podoba? 
Jeśli robicie lalki, zostawcie link w komentarzu.

Zostaw Komentarz